ShockMedia
creative innovate
 
 

To właśnie jaSwoją przygodę z komputerem zacząłem jednak wcześnie, bo pod koniec lat osiemdziesiątych za sprawą ZX Spectrum, telewizora Rubin oraz magnetofonu Unitra. Dziś takie "wynalazki" są domeną wyłącznie muzeów bądź zapalonych kolekcjonerów, jednak wtedy dla mnie był to szczyt techniki. Do dziś mam w domu zapisane na kasetach magnetofonowych mniej lub bardziej złożone prgramy napisane w Basicu.

Do końca ubiegłego wieku komputer służył mi głównie do rozrywki, dopiero na przełomie lat 1999-2000 zafascynowałem się językiem HTML. Przygoda z "czystą" jego odmianą trwała stosunkowo króko, bowiem już 3 lata później przeżyłem kolejną fascynację językiem PHP. Do dziś z sentymentem wspominam "Apacza" w wersji 1.x odpalanego w pocie czoła na Windows 98. Moje umiejętności rozwijały się praktycznie z tygodnia na tydzień. Dziś potrafię napisać prostego CMS-a, zintegrować galerię fotografii czy stworzyć mniej lub bardziej wyszukane skrypty. Nie czuję się jednak "guru" w tym co robię, wiem co wiem i wiem czego nie wiem.

Multimediami w sensie foto, audio i wideo tak naprawdę zainteresowałem się na poważnie dopiero na studiach. Przez pięć lat szlifowałem swój warsztat operatora kamery w telewizji (studio + transmisje w terenie), zaś prywatnie po zajęciach z kolegą rozgryzaliśmy tajniki montażu nieliniowego. Uważam (może trochę nieskromnie), że moja wiedza w temacie wideo czasami o lata świetlne przewyższa wiedzę domorosłych "kamerowców", którzy latając bezmyślnie po kościele lub sali z kamerą są przekonani, iż stworzą dzieło godne Oscara. Widząc czasami efekty ich pracy łapię się za głowę i dziękuję Bogu, że moja teoria i praktyka stoi na nieco wyższym poziomie (z korzyścią dla mnie i klienta). Obecnie, w dobie HD nie sięgam już po wideo w jakości SD. Jeżeli już coś robić, to tylko najlepiej jak jest to możliwe.

Jestem także samoukiem Photoshopa i jednocześnie jego fascynatem. Pomimo awersji do niektórych poczynań marketingowych korporacji Adobe trzeba uczciwie przyznać, że dwa rodzime produkty z ich stajni to najwyższa półka światowa. Mówię tu o Adobe After Effects oraz Adobe Photoshop. Filozofia działania tego drugiego nie jest może skomplikowana, niemniej uczę się różnych trików i sztuczek każdego dnia.

Cóż to jest ShockMedia? Pod taką marką staram się zgrupować i promować w jednym miejscu moje umiejętności i ofertę dla Was. Nie jest to firma stricte, gdyż na założenie takowej nie mam na razie czasu i głowy. Jest to po prostu mój znak rozpoznawczy, który w przyszłości być może zawojuje świat multimediów.

Acha... Nazywam się Jakub Górny. Tak tak, właśnie TEN Jakub Górny :)

 

 
 
   
 

strony internetowe, serwisy www, filmy weselne, filmy komunijne, filmy promocyjne, filmy reklamowe, grafika użytkowa, plakaty, usługi multimedialne

© ShockMedia 2011